Mogłoby się wydawać, że takie sytuacje zdarzają się tylko w filmach. Bo kto śmiałby przypuszczać, że jadąc z pracy do domu, będzie świadkiem zdarzenie, którego bohaterem jest płonące bmw ? Raczej każdy by potwierdził, że takie rzeczy dzieją się w filmach akcji, albo czasami w komediach z efektami specjalnymi. Zdarza się jednak, ze w przypadku podpalenia przez inną osobę, bądź samozapłonu własnego samochodu, można samemu być świadkiem, że płonące bmw nie jest incydentem wcale takim rzadkim. Nie da się w życiu wszystkiego przewidzieć. Nie oznacza to jednak wcale, że jest to sytuacja bez wyjścia. Jeżeli opanuje się ogień w odpowiedniej chwili oraz jeżeli właściciel ubezpieczył swój samochód to jest więcej niż pewne, że można wyjść z takiej sytuacji bez szwanku, a ewentualne straty wcale nie będą takie olbrzymie. Wszystko też zależy od indywidualnego podejścia i szybkości działania, gdyż bardzo ważną cechą jest tutaj spryt oraz bardzo szybki refleks, bez którego nie dałoby się uratować danej sytuacji.





